Pomóż mojej ukraińskiej rodzinie rozpocząć nowe życie w Polsce.

Kampania organizowana przez Katerina Zarecka-Łukasiak
  • €4,225.00
    Donated So Far
Zebrano offline: €1,100.00
Suma: €5,325.00

The campaign owner has stopped the page from accepting further donations. Please contact them if you'd still like to donate

Help this ongoing fundraising campaign by making a donation and spreading the word.
Show more
Show less

Moja mama jest uchodźczynią z Ukrainy w Polsce. Podobnie jak moje kuzynki i kuzyn (dzieci siostry mojej mamy). Oni potrzebują pomocy. Oto ich historia.

Po trzech nocach spania w schronach nie było czasu do stracenia. Moja mama Elena (59 l.) spakowała całe swoje życie do podręcznej walizki. Mikołajów, główny ośrodek stoczniowy w regionie Morza Czarnego z populacją prawie 500 000 ludzi, był pożądanym celem rosyjskiej agresji.

Moja mama straciła swoją mamę (82) na raka zaledwie 4 dni przed wybuchem wojny i początkowo nie chciała opuścić domu.

Ale w innej części miasta były jeszcze 4 inne osoby, które bały się jeszcze bardziej niż ona – dzieci jej siostry: Alexandra (23), Arsenti (17), Anastasia (33) i jej córka Ilona (12).

W sumie 5 osób plus kotka Catalina. Nie mogli ją zostawić.

Razem postanowili opuścić miasto, w którym wszyscy się urodzili i żyli szczęśliwie, dopóki ktoś nie zdecydował, że trzeba ich „ratować”! Musieli natychmiast wyjechać i tak rozpoczęła się ich 7-dniowa podróż do ucieczki z kraju.

Nie mieli samochodu, więc najpierw musieli przejść przez most, aby wydostać się z miasta, bo żadna taksówka z poza Mykołajowa nie chciała wjechać do miasta, bojąc się, że nie będą mogli wyjechać ponieważ most do miasta upuszczają obecnie tylko na kilka godzin dziennie, przez resztę czasu jest podniesiony, aby żadne wrogie wojska nie mogły wejść z tej strony miasta.

(Nie mogli zmieścić się w jednym aucie, więc Aleksandra z kotką następnego dnia wyjechała z rumuńskim wolontariuszem, który dzielnie pomagał w ewakuacji ludzi z Mikołajowa i dołączyła do reszty rodziny w Rumunii).

Kiedy byli poza miastem, zapłacili mężczyźnie, aby zabrał ich do Palanca, mołdawskiego miasta przy granicy z Ukrainą. Jechali 4 godziny.

Zbliżając się do granicy zrobiło się nagle dużo samochodów i i ludźi, że kierowca nie mógł podjechać bliżej przejścia granicznego, więc wypuścił ich i musieli iść przez 2 godziny przy bardzo zimnej pogodzie wśród stojących w kolejce samochodów.

Po 7 godzinach w długiej kolejce w końcu dotarli na terytorium Mołdawii. Na granicy byli wolontariusze kierujący ludzi do obozu dla uchodźców w Kiszyniowie. Mołdawianin Andrej zabrał ich swoim samochodem do tego obozu za darmo, jadąc przez prawie 3 godziny w nocy, aby się tam dostać. Powiedział, że po pracy pojechał na granicę tylko po to, żeby zobaczyć, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

Przebywali w obozie dla uchodźców przez 36 godzin, czekając na innego życzliwego człowieka, który zgodził się zabrać ich z Kiszyniowa w Sibiu (Rumunia). Wyruszyli o północy i przybyli w Sybin o 10 rano. Ten mężczyzna (Marin Stan) jechał w nocy bez przerwy przez ponad 18 godzin (z Sybin do Kiszyniowa i z powrotem)!

Poprosiłam koleżankę z pracy (Andreea), która ma siostrę (Iulia) w Sibiu, czy mogłaby im pomóc. Iulia życzliwie gościła moją rodzinę i opiekowała się nimi. Czekali tam 3 dni, aby wsiąść do autobusu jadącego z Sybin do Budapesztu (Węgry), a następnie z Budapesztu pojechali kolejnym autobusem do Warszawy (Polska).

W sumie zajęło im 7 dni, aby uciec z Ukrainy i dotrzeć do mnie w Warszawie, gdzie studiowałam i mieszkam przez ostatnie 13 lat.

Teraz muszą trochę odpocząć, zabiorę ich do lekarza i na badania kontrolne dla dzieci.

W najbliższe tygodnie musimy skupić się na znalezieniu pracy, szkoły, zorganizowaniu wymaganych formalności, wynajęciu mieszkania i rozpoczęciu nowego życia w Polsce.

Oni boją się o tych, którzy zostali, rodzinę i znajomycg, a także o własną przyszłość w nowym kraju bez znajomości języka i własnego domu.

Czy kiedykolwiek wrócą do domu? Czy ten dom nadal będzie istniał? Czy Ukraina to przetrwa?

Jeśli możesz, pomóż mojej mamie i jej siostrzeńcóm rozpocząć nowe życie w Polsce. Nawet udostępnienie tego linku się liczy!

Zespół

Donors

  • Ian Golding
  • Donated on Mar 31, 2022
€100.00
  • Anonymous
  • Donated on Mar 31, 2022
Amount Hidden
  • Francisco Rodriguez
  • Donated on Mar 29, 2022
  • Wishing you happiness and that from the ashes raises a phenix, May Ukraine be stronger and more united after these horrors.

€50.00

Donors & Comments

61 donors
  • Ian Golding
  • Donated on Mar 31, 2022
€100.00
  • Anonymous
  • Donated on Mar 31, 2022
Amount Hidden
  • Francisco Rodriguez
  • Donated on Mar 29, 2022
  • Wishing you happiness and that from the ashes raises a phenix, May Ukraine be stronger and more united after these horrors.

€50.00
  • Juan Rodríguez-Vigil
  • Donated on Mar 29, 2022
€50.00
  • Michele Cuccovillo
  • Donated on Mar 25, 2022
€250.00
  • Lilian Gorriz
  • Donated on Mar 25, 2022
€50.00
  • J Horowitz
  • Donated on Mar 23, 2022
€25.00
  • David Perrotta
  • Donated on Mar 23, 2022
€100.00
  • Natalia Dudziak
  • Donated on Mar 22, 2022
  • Katerina, all the best and a lot of strenght to you and your family. They've gone through a lot, too much but the most important thing is that they're safe now. Fingers crossed for their new life in PL.

Amount Hidden
  • Jaime Solsona
  • Donated on Mar 22, 2022
  • A little help before you can return home and recover your life stolen by crazy Putin

€30.00
Show more donors

Obserwujących

8 followers
Lavinia Montesano
Francesco Finotto
Sofia/Joaquim Moio
Huafei Zhang
Jorge Esteban
Fritz Lechner
Stefano Uggeri
Joel Tortolero

Support Campaigns

campaigns

Create a support campaign in seconds!

Support campaigns allow you to get your own fundraising page dedicated to 'Pomóż mojej ukraińskiej rodzinie rozpocząć nowe życie w Polsce.'

You'll have your own unique link that you can share, and all funds raised will go directly to 'Pomóż mojej ukraińskiej rodzinie rozpocząć nowe życie w Polsce.'. It's the ultimate way to show your support!

Create support campaign
€4,225.00
Donated So Far
Zebrano offline: €1,100.00
Suma: €5,325.00

No more donations are being accepted at this time. Please contact the campaign owner if you would like to discuss further funding opportunities

Help this ongoing fundraising campaign by making a donation and spreading the word.

Not Ready to Donate?

Did you know a 10 second Facebook share raises an average of €25?

Share on Facebook